PRZYGOTUJ

– mąkę gryczaną 50 g
– jajo
– odżywka białkowa- 10 g
– masło klarowane 5 g
– kurkumę, sól, pieprz
– wodę gazowaną – „na oko”
– gofrownicę 😉

MOJE DODATKI
– mleczko kokosowe 2 łyżki
– kakao gorzkie 5 g
– rukola
– jajo
– owoce – u mnie wiśnie mrożone



1. do wysokiego naczynia wbij umyte i sparzone wrzątkiem jajo, masło, dodaj trochę wody i zacznij mieszać (polecam użyć miksera z ubijaczką).
2. dosyp mąkę, kurkumę, sól i pieprz, i w razie potrzeby wodę – nie podałam dokładnej ilości, ale konsystencja powinna być gęściejsza od masy na naleśniki.
3. gotową masę odstaw na minimum kwadrans – spokojnie może odstać sobie nawet przez noc w lodówce.
4. wylej masę na rozgrzaną gofrownicę – dzięki dodaniu masła do ciasta, gofry nie powinny przywierać.
5. zapiekaj – u mnie ok. 20-30 minut (wszystko zależy od tego, jaką masz gofrownicę).

Ja przygotowałam wersję wytrawną – z rukolą i jajem sadzonym, i na słodko – mleczko kokosowe wymieszałam z dodatkiem wheya i kakao, na wierzch nałożyłam owoce

Wartości BTW dla 2 sztuk bez dodatków: 11/11/40  305 kcal










Żywność to bardzo skomplikowany temat, wokół którego zrodziło się, i nadal rodzi, mnóstwo mitów, siejących zamęt wśród konsumentów. Jednym z najbardziej popularnych i kontrowersyjnych produktów żywnościowych są jajka.

Mity obalam faktami!

Co siedzi w jajku?

Jajo kurze, bo o takim opowiem, to jedno z najcenniejszych produktów żywnościowych.
Średniej wielkości jajo waży 60 gramów i ma około 7 g białka, 5,4 g tłuszczu, 0,3 g węglowodanów, 200 mg cholesterolu i 80 kcal. Białko jaja to w prawie w 90% woda, poza tym znajdziemy w nim aminokwasy, potas, sód i witaminy z grupy B. Zdecydowanie bardziej odżywcze jest żółtko, które obfituje w zdrowy tłuszcz, przeciwzapalne kwasy Omega 3, cholesterol (którego się nie boimy!), cholinę, a co za tym idzie, w ważną dla układu nerwowego lecytynę, chroniącą wzrok luteinę, witaminy A, D, E, K, witaminy z grupy B, a także minerały, jak magnez, wapń, cynk i żelazo.
Z ciekawostek, kiedy rozbijemy jajko, znajdziemy w nim też dwie skręcone nici – to chalaza, która utrzymuje żółtko we właściwym miejscu.

Świeże jajo

Świeże jajo nie lubi pływać 😉 
W praktyce oznacza to, że jeśli włożymy jajko do pojemnika z wodą, powinno położyć się na dnie i tam pozostać, jeśli unosi się 
na powierzchni, nie jest pierwszej świeżości. Białko świeżego jaja powinno być gęste i przylegające do żółtka, jeśli jest wodniste, jego właściwe przechowywanie było wątpliwe. Żółtko natomiast powinno być wypukłe i zwarte, a po ugotowaniu na twardo powinno znajdować się mniej więcej po środku jaja. Co jeszcze? Zapach oczywiście! Jeśli jajo śmierdzi, jest zepsute.


Oznaczenie ma znaczenie?

Unia dba o to, by jaja oddane do obrotu były odpowiednio oznakowane, dlatego znajdziemy na nich cyfry i litery, które informują, w jakich warunkach hodowano kury, w jakim kraju, z jakiego gospodarstwa pochodzą i ile ważą. Bezpośrednio od rolników możemy dostać jajka niestemplowane, jaja wiejskie są absolutnie najlepsze, ale ważne jest, by ich pochodzenie było pewne.

















Cyfry na jajach oznaczają, z jakiej hodowli pochodzą kury:

0 – to chów ekologiczny
1 – oznacza, że kury swobodnie dreptają po wolnym wybiegu
2 – to jaja ściółkowe, co znaczy, że kury nie mają dostępu do wolnego wybiegu
3 – oznacza, że kury trzymane są w klatkach i raczej nie wiedzą, co to słońce i trawa

Litery, które znajdziemy na opakowaniu, oznaczają świeżość jaj:

A – rzadko dostępne, a najlepsze. Litera A gwarantuje, że nie minęło więcej niż 7 dni od dnia pakowania
B – charakteryzują się niższą jakością
C – nie nadają się do sprzedaży detalicznej

Rozmiar

S – jaja ważące poniżej 53 g
M – 53-63 g
L – 63-73 g
XL – jajka większe, znoszone zwykle przez kury z chodu klatkowego, ważące ponad 73 g

Kolor

Możemy dostać jaja brązowe i białe, ale kojarzenie kolorystyki z produktami białymi, oczyszczonymi, mniej wartościowymi z brązowymi, pełnoziarnistymi jest błędne. W przypadku jajek barwa nie ma żadnego znaczenia dla ich wartości odżywczych czy smaku. Kolor jajka wynika z tego, jakiego rodzaju kura je zniosła. Białe jaja znoszą zwykle kury o białym upierzeniu.

Jajka tylko na surowo!

Owszem, surowe jajka cechuje najwyższa wartość, a gotowanie czy smażenie niszczy cenne dla nas składniki odżywcze, do tego cholesterol w nich zawarty utlenia się, co może zwiększać stan zapalny w organizmie.
Jeśli więc zależy Ci, by z jajka wyciągnąć jak najwięcej dobrego, wybieraj jaja ekologiczne i jedz je na surowo, sparzając przed użyciem. Uwaga jednak na białko, spożywanie go na surowo nie jest najszczęśliwszym wyborem ze względu na awidynę, która w nim występuje, i która utrudnia przyswajanie biotyny z pożywienia. Jeśli wzdrygasz się na samą myśl o surowym jaju, spróbuj przygotować domowy majonez albo przysmak z dzieciństwa – kogel mogel. Innym sposobem na przemycenie surowizny jest koktajl – zapewniam, że w towarzystwie owoców i zieleniny nie poczujesz tej kontrowersyjnej konsystencji. Jeśli i ta propozycja odpada, staraj się po prostu zjadać jaja w koszulkach, jaja na miękko, jajecznica i sadzone również się sprawdzą pod warunkiem, że wysoką temperaturą nie zabijesz żółtek na śmierć.  

A co z tym cholesterolem?

Wydawać by się mogło, że wątpliwości na temat wpływu spożywania jajek na poziom cholesterolu zostały już dawno obalone. Nic bardziej mylnego. Wciąż spotykam się z „miłośnikami jaj”, którzy w obawie przed nieprawidłowym lipidogramem spożywają przez tydzień trzy sztuki. Czy faktycznie jest się czego bać?
Badania jasno pokazały, że u zdrowych osób, które spożywały do trzech jaj dziennie, odnotowano wzrost poziomu frakcji HDL oraz zmniejszenie stężenia LDL, a także wzrost niesamowicie ważnej dla naszego mózgu choliny w osoczu[i].

Trzy jajka na tydzień!

Choć trudno znaleźć źródło tej informacji, jest ona niezwykle powszechna. W rzeczywistości trudno jest ustalić bezpieczną ilość jaj, którą możemy spożywać w ciągu tygodnia. Można przyjąć, że osoby zdrowe nie muszą trzymać się określonej ilości. Choć badania nie wykazują korelacji między jajami a chorobą, pewną dozę ostrożności powinny zachować osoby ze stwierdzoną hipocholesterolemią. W tym wypadku warto jednak bardziej skupić się na ilości i jakości spożywanych węglowodanów, a także tłuszczów trans, co do jaj – obserwować (badać się!), czy ich spożycie wpływa niekorzystnie na poziom cholesterolu. Kto na pewno powinien unikać jajek? Niestety, mimo swej cudowności jaja należą do najczęściej alergizujących produktów. Jeśli nietolerancja czy też alergia zostaną potwierdzone, należy zrezygnować z jajek na określony czas albo spożywać je rotacyjnie (co kilka dni). Co ważne, to białko jest głównym podejrzanym, który jest nietolerowany przez organizm.



Podsumowując, jaja są absolutnie genialne, jedzmy je na zdrowie! Nie zapominajmy jednak o zdrowym umiarze. Smacznego 🙂


Źródła:
https://chriskresser.com/three-eggs-a-day-keep-the-doctor-away/
http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2009/03/10/the-sunny-side-of-eggs.aspx 
http://www.ekologia.pl/srodowisko/ochrona-srodowiska/wielkanoc-zanim-kupisz-jajka-sprawdz-oznaczenie,12143,1.html