Media alarmują, że nadwaga i otyłość to obecnie największe zagrożenie dla zdrowia i jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Alarmują też, że jemy ZA DUŻO. 

Czy nadmierna konsumpcja to rzeczywiście nasz jedyny problem?  

Osoby, które do mnie trafiają, z reguły nie radzą sobie z nadmiarem i utratą kilogramów, są i takie, a to tyczy się głównie osób aktywnych fizycznie, które mają problem ze zdobyciem mięśni, utrzymaniem niskiego poziomu tkanki tłuszczowej, z energią i siłą.

ALE O CO CHODZI? 

O niedostateczne odżywienie organizmu. Zwłaszcza kobiety! w ramach przekonania, że im mniej zjedzą, tym więcej schudną, zaniżają spożywany pokarm do takiej ilości, która nie tylko uniemożliwia utratę tkanki tłuszczowej (ba! często powoduje jej wzrost!), ale prowadzi do mniej lub bardziej zauważalnej destrukcji organizmu. Sportowcy zaś, jak się okazuje, często nie są w stanie realnie ocenić swojego wydatku energetycznego, stąd po prostu jedzą za mało, pogarszając swoje wyniki sportowe i skład masy ciała.

TNIEMY! 

Niewielki dzienny deficyt kaloryczny na poziomie ok. 300-500 kalorii teoretycznie powinien powodować utratę masy ciała (w praktyce bywa różnie), jednak większe ograniczenia dotkliwie uderzają w metabolizm, prowadząc do zachwiania równowagi w organizmie. Zawsze powtarzam, że organizm ludzki to skomplikowana maszyna i cwana bestia, która zrobi wszystko, by po pierwsze – przetrwać, a po drugie –  czuć się bezpiecznie w każdych warunkach. Co to znaczy? Kiedy zbyt drastycznie ograniczasz ilość spożywanych kalorii, organizm zaczyna oszczędzać energię na “wyższe cele”. Mimo, że trenujesz i trzymasz niskokaloryczną dietę, odchudzanie zwalnia lub zatrzymuje się. Może być gorzej, jeśli organizm naprawdę się zbuntuje, na ujemnym bilansie kalorycznym możesz zacząć przybierać na “wadze”. 

CO SIĘ DZIEJE W ŚRODKU? 

ZDROWIE

Jeśli jesz za mało, zwalnia Twój wewnętrzny motor, czyli tarczyca, obniża się też czynność hormonów płciowych (uboga dieta to najczęstsza przyczyna problemów hormonalnych!! zarówno u kobiet, jak i mężczyzn), wzrasta natomiast poziom hormonów stresu, takich jak kortyzol – o nim pisałam TUTAJ. Przewlekle podwyższony poziom kortyzolu może doprowadzić do naprawdę poważnych problemów, wymienię kilka:

  • spowolniona przemiana materii i przybieranie na wadze,
  • utraty tkanki mięśniowej i przybieranie tkanki tłuszczowej (głównie w okolicy talii),
  • wzrost poziomu cukru we krwi (a stąd już blisko do insulinooporności, cukrzycy),
  • problemy trawienne,
  • rozregulowane hormony,
  • nasilone symptomy PMS (napady na konkretne pokarmy, zatrzymywanie wody w organizmie, chwiejność nastrojów),
  • słabsza odporność organizmu.

 

 

 

SYLWETKA 

Dla organizmu priorytety są oczywiste: oddychanie, regulacja temperatury, ciśnienia, to pierwsze, na co należy przeznaczyć dostarczaną energię, dlatego, gdy tego paliwa jest za mało, nie masz co liczyć na wzrost siły i pobijanie rekordów w martwym ciągu. Brak siły i energii to nie wszystko. Jeśli nie dasz swoim mięśniom wystarczająco silnego bodźca treningowego, nie będą rosły, jeśli bodziec dasz, ale nie dostarczysz im materiału do odbudowy, to Twoje mięśnie przejmą rolę paliwa dla organizmu, zatem szybko je stracisz  – proste! Mięśnie (ich siła, odbudowa) to ostatnie, na co organizm będzie przeznaczał dostarczaną dawkę energii i pierwsze, czego się pozbędzie, gdy będziesz się głodzić. Im mniej mięśni, tym niższy metabolizm, im niższy metabolizm, tym szybsze tycie… CO JESZCZE? 

Sygnały, które mogą wskazywać na to, że jesz za mało: 

  • utrata miesiączki,
  • zmniejszone libido,
  • niski poziom energii, ciągłe zmęczenie,
  • wahania nastroju, stany depresyjne,
  • problemy z koncentracją,
  • uczucie zimna,
  • zaparcia,
  • zachcianki na słodycze,
  • wypadanie włosów,
  • łamliwe paznokcie,
  • sucha, ziemista skóra.

 Dlaczego “mogą”? Bo podane objawy można już przypisać konkretnym jednostkom chorobowym, choćby niedoczynności tarczycy. Pamiętaj jednak, że jeśli problemów z tarczycą nie masz, kiedy przeciągasz niskokaloryczną dietę, możesz łatwo do nich doprowadzić. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli w porę zauważysz, że niebezpiecznie obniżyłeś kaloryczność swojej diety, podwyższenie jej szybko przywróci Twój organizm do normy. Jeśli nie potrafisz obiektywnie “prześwietlić” swojej diety, dobrym pomysłem może być udanie się do specjalisty, który pomoże Ci ocenić Twój dotychczasowy sposób odżywiania i dopasuje go do aktualnych potrzeb Twojego organizmu, by ten mógł znów zacząć prawidłowo pracować. 

Uzdrowienie metabolizmu

Jeśli już wiesz, że nie jesz wystarczającej ilości kalorii, kolejnym krokiem jest podjęcie sensownych działań.
Większość ludzi, którzy nie spożywają wystarczającej ilości kalorii, traktuje to jako jedyny sposób na utrzymanie obecnej wagi.
Wydaje się im logiczne, że jedząc więcej, prawdopodobnie przybiorą na wadze. Czy tak się stanie?
Niestety, to może być konieczne, by przywrócić normalny metabolizm, jednak potem redukcja nadmiernych kilogramów będzie łatwiejsza, a w niektórych przypadkach w ogóle możliwa! Choć to trudny proces, najgorsze, co możesz zrobić, to nadal utrzymywać niską energetyczność diety i powodować przez to dalsze szkody. Zdecydowanie lepiej jest odzyskać kilka kilogramów i naprawić przyczynę problemu, by później móc schudnąć.

ILE MAM JEŚĆ? 

To trudne pytanie. O tym, ile dokładnie kalorii potrzebuje Twój organizm i jaki rozkład makroskładników będzie dla niego tym najlepszym, decyduje wiele czynników, m.in.: stan zdrowia, poziom aktywności fizycznej, poziom stresu, jakość snu, rodzaj wykonywanej pracy, itd. Choć określenie, ile dokładnie kalorii potrzebujesz jest skomplikowane, są sposoby, by oszacować, ile mniej więcej powinieneś jeść, reszta to obserwacja i bieżące modyfikacje.  Możesz przetestować któryś z dostępnych kalkulatorów: 

http://www.calculator.net/calorie-calculator.html 
https://www.bodybuilding.com/fun/macronutcal.htm 
http://www.freedieting.com/tools/calorie_calculator.htm 

Przestrzegam jednak, korzystaj z tych urządzeń z przymrużeniem oka 😉 Jeśli zdecydujesz się na podnoszenie kaloryczności swojej diety na własną rękę i boisz się nagłego wzrostu czy to masy ciała, czy tkanki tłuszczowej, rób to ostrożnie, dokładając np. 100-200 kcal tygodniowo i bacznie się obserwuj. UWAGA! Twój organizm może różnie zareagować. Możesz schudnąć, ale możesz też przybrać na wadze. Często taki wzrost może być chwilowy, więc panika z tej okazji jest mocno niewskazana. Organizm potrzebuje chwili czasu, by odnaleźć się w tej nowej dla niego sytuacji, obiecuję jednak, że będzie Ci wdzięczny!  Pamiętaj, żadna skrajność nie jest ani dobra, ani zdrowa. Zarówno zbyt dużo, jak i zbyt mało jedzenia może prowadzić do poważnych i niekorzystnych zmian w Twoim organizmie. Nie bój się eksperymentować, ale ZAWSZE rób to z głową.  
Znajdź odpowiednią ilość pożywienia, które będzie Ci służyło i ciesz się zdrowiem, siłą i szczupłą sylwetką!

    

ŹRÓDŁA:

  • https://chriskresser.com/are-you-an-under-eater-8-signs-youre-not-eating-enough/

  • http://www.coachcalorie.com/not-eating-enough-calories-to-lose-weight/ 

Placki z cukinii

Placki z cukinii

Recipe by Magda SuchanCourse: obiad, kolacja, śniadanieDifficulty: łatwe
Ilość porcji

2

porcje
Czas przygotowania

20

minutes
Czas gotowania

25

minutes
Kalorie

476

kcal
Białko

25

Tłuszcz

9

Węglowodany

70

Cukinia (inaczej kabaczek) należy do rodziny warzyw dyniowatych. Jest lekkostrawna i delikatna w smaku. Jest warzywem niskoenergetycznym, z czego warto korzystać podczas diety redukcyjnej, a jej neutralny smak sprawia, że świetnie sprawdza się zarówno w potrawach wytrawnych, jak i słodkich.

Na blogu znajdziesz makaron z krewetkami z cukinią, makaron z indykiem i cukinią, muffiny czy brownie. Tym razem proponuję wytrawne placki z czosnkowym sosem jogurtowym. U mnie wersja z piekarnika, ale smażone packi na odrobinie masła klarowanego też będą Ci smakować 😉

SKŁADNIKI

  • ok. 700 g cukinii,

  • mała cebula,

  • 70 g mąki gryczanej/owsianej,

  • jajko,

  • sól, pieprz,

  • sos (nie jest wliczony w wartość energetyczną posiłku): jogurt naturalny (Skyr/grecki/wegański), czosnek, koperek, sól, pieprz.

PRZYGOTOWANIE

  • Cukinię zatrzyj na grubej tarce, posyp odrobiną soli, przełóż na sitko i odstaw na pół godziny, żeby puściła sok. Po tym czasie, odciśnij ją.
  • Cebulę pokrój drobno, dodaj do cukinii.
  • Do cukinii z cebulą dodaj jajko, przyprawy i mąkę. Wymieszaj całość.
  • Piekarnik nagrzej do 200 stopni, blachę wyłóż papierem do pieczenia i nakładaj łyżką niewielkie placki. Piecz ok. 15 minut na jednej stronie, po czym przełóż na drugą stronę i dopiecz jeszcze przez ok. 10 minut.
  • Przygotuj sos: do jogurtu dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, koperek, sól i pieprz.
  • Gotowe placki zjedz z sosem jogurtowym.

NOTATKI

  • Placki świetnie smakują na gorąco i na zimno.
Makaron z krewetkami, cukinią i groszkiem

Makaron z krewetkami, cukinią i groszkiem

Recipe by Magda SuchanCourse: deser, słodki posiłekDifficulty: łatwe
Ilość porcji

1

porcje
Czas przygotowania

10

minutes
Czas gotowania

15

minutes
Kalorie

600

kcal
Białko

43

Tłuszcz

12

Węglowodany

73

Krewetki są nie tylko pyszne, ale i zdrowe, a przy tym wcale nie takie drogie 😉
Są świetnym źródłem chudego białka, dlatego świetnie sprawdzą się w trakcie diety odchudzającej. Znajdziemy w nich jod, selen, wapń, a także nieco cynku, żelaza i magnezu.
Szybkie w przygotowaniu, doskonałe z ryżem, bagietką czy makaronem. A tym razem do makaronu zachęcam właśnie.

SKŁADNIKI

  • 120 g krewetek białych

  • 80 g makaronu żytniego (możesz wykorzystać dowolny)

  • 120 g zielonego groszku (z puszki lub mrożonego)

  • 200 g cukinii

  • ząbek czosnku

  • 5 g masła klarowanego

  • 5 g oliwy z oliwek

  • sól, pieprz

PRZYGOTOWANIE

  • Makaron ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  • Mrożone krewetki przelej wodą, wrzuć je na patelnię z rozgrzanym masłem z oliwą, smaż 4-5 minut na jednej stronie, a pod koniec smażenia dodaj zmiażdzony czosnek.
  • Cukinię pokrój na paski – dobrze wykorzystać do tego obieraczkę do warzyw, i wrzuć na patelnię, podduś chwilę i dodaj groszek – duś jeszcze chwilę.
  • Na talerz wyłóż makaron, cukinię i usmażone krewetki, całość oprósz solą i pieprzem.

NOTATKI

  • Makaron możesz zamienić na ryż.

Jod jest pierwiastkiem chemicznym z grupy fluorowców, należący do niezbędnych bioaktywnych składników naszej diety. Jest jednym z najsilniejszych antyoksydantów i wykazuje działanie ochronne w procesach zapalnych oraz nowotworowych.

Stężenie jodu w ludzkich narządach jest niewielkie – sięga około 20-25 mg. Jod gromadzony jest w gruczołach ślinowych, mięśniach szkieletowych, błonie śluzowej żołądka, gruczole mlekowym czy jajnikach u kobiet, ale aż 70-80% magazynuje się w gruczole tarczowym. I to właśnie z tarczycą związana jest najważniejsza rola jodu – od jego ilości uzależnione jest wydzielanie hormonów tarczycy: trójjodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4).

Niedobór jodu skutkuje zmniejszoną produkcją hormonów, co najpierw prowadzi do wzrostu stężenia hormonu tyreotropowego (TSH), a następnie do obniżenia poziomu hormonów tarczycowych, powiększenia gruczołu tarczycy i powstania wola. Co ważne, niedobór jodu może zwiększać ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej.

Gdzie znajdziesz jod?

Jod należy do składników odżywczych, które nie są magazynowane w organizmie człowieka i musi być dostarczany przez nas z dietą.

Jod występuje w powietrzu, glebie i w żywych organizmach. Jego zawartość w pokarmach zależna jest od jego ilości w uprawnej ziemi.

Najwięcej jodu zawierają ryby morskie, owoce morza, algi i rośliny rosnące na glebach o dużej zawartości jodu. Źródłem jodu jest także jodowana sól (uwaga, sól himalajska z reguły nie zawiera jodu!). Jod z pożywieniem wchłania się na poziomie 80-92%, choć wchłanianie może być utrudnione między innymi przez rodanki, siarkocyjanki, goitrogeny, związki, które występują m.in. w kalafiorze, brokułach, kapuście, cebuli, owocach czy orzechach arachidowych. Soja także utrudnia wchłanianie jodu!

Jod absorbujemy też drogą oddechową i przez skórę, np. w trakcie pobytu miejscowościach nadmorskich, gdzie jod kumuluje się w powietrzu.

Nazwa produktuZawartość jodu [μg/100g produktu]
Ryby
Dorsz świeży110
Mintaj świeży103
Łosoś świeży44
Makrela wędzona40
Śledź solony/śledź wędzony30
Śledź świeży24,3
Tuńczyk w oleju25
Flądra świeża20
Pstrąg tęczowy świeży13
Szczupak świeży8
Mleko i jego przetwory
Ser rokpol tłusty40
Ser edamski tłusty30
Ser brie tłusty11,2
Kefir 2% tłuszczu7,5
Ser topiony edamski7,1
Maślanka 0,5% tłuszczu5,9
Jaja
Jaja kurze, całe9,5
Białko jaja kurzego6,8
Żółtko jaja kurzego12
Produkty zbożowe
Otręby pszenne31
Płatki owsiane5,9
Płatki żytnie5,7
Warzywa
Brokuły15
Groch (suche nasiona)13,9
Szpinak12
Rzodkiewka8
Soja (nasiona suche)6,3
Bób6
Orzechy
Laskowe17
Arachidowe13
Włoskie9
Inne
Sól biała, jodowana2293
Jodowana woda mineralna ‘Ustronianka’150 μg/l

Ile jodu potrzebujesz?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO, World Health Organization) rekomenduje:
– osoby dorosłe — 150 μg jodu/ /dobę
– kobiety w ciąży i podczas laktacji — 250 μg/dobę,
– w pierwszym roku życia – 50 μg/dobę,
– w wieku od 1–5 lat — 90 μg/dobę
– w wieku 6–12 lat — 120 μg/dobę

Gdy spożycie jodków jest mniejsze niż 50 μg/ /dobę, gruczoł tarczowy nie jest w stanie utrzymać syntezy hormonów tarczycy na właściwym poziomie. Prowadzi to do przerostu i zmiany struktury gruczołu, a ostatecznie do rozwoju niedoczynności tarczycy.

Jod i Hashimoto

Choć niedobory jodu ewidentnie wiążą się z powstaniem niedoczynności tarczycy i tworzeniem wola, często można napotkać się na informacje, że jego suplementacja może zmniejszać biosyntezę hormonów (co może wymagać zwiększenia dawki przyjmowanych hormonów) i prowadzić do zapoczątkowania/nasilenia procesu zapalnego tarczycy (choroba Hashimoto).

Ilość ma znaczenie

Jod może powodować problemy u niektórych pacjentów z niedoczynnością tarczycy i z Hashimoto, choć negatywna reakcja występuje zwykle wtedy, gdy przyjmowana dawka jodu jest zbyt wysoka lub gdy u danego pacjenta występuje niedobór selenu.

Skąd masz wiedzieć, że jod Ci szkodzi?

Przedawkowanie jodu prowadzi do zaostrzenia objawów choroby:

  • nagły wzrost zmęczenia,
  • przyrost masy ciała z niejasnego źródła bez zmiany diety,
  • ogólne uczucie osłabienia lub złego samopoczucia,
  • nagłe nasilenie bólu stawów/bólu mięśni,
  • szybsze bicie serca, roztrzęsienie lub uczucie nieprzyjemnego „pośpiechu”,
  • trudności z koncentracją lub niezdolność do skupienia się na trudnych zadaniach.

Przy oznaczeniu hormonów tarczycy i przeciwciał może zauważyć:

  • zmiany poziomu TSH (zwykle wzrost),
  • wzrost przeciwciał tarczycowych,
  • wzrost OB i CRP (markery stanu zapalnego.

Objawy powinny ustąpić stosunkowo szybko po zaprzestaniu przyjmowania jodu.

JOD – czy suplementować?

Choć wyniki badań nie zawsze w pełni oddają stan rzeczywisty (badanie), przed włączeniem suplementacji warto oznaczyć poziom jodu w dobowej zbiórce moczu.

Przy jego niedoborze, dobrze przedyskutować ewentualną suplementację z endokrynologiem, pamiętając przy tym, że niezbędne jest jednoczesne przyjmowanie selenu.




Źródła:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29374374/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9703374/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3637997/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2431232/
http://www.czytelniamedyczna.pl/5426,profilaktyka-niedoboru-jodu.html
Kyra Kauffmann, Sascha Kauffmann; “Jod. Nowo odkryte zastosowanie w terapiach chorób cywilizacyjnych. ”; Wydawnictwo Vital;
Kunachowicz H, Nadolna I, Przygoda B, et al. Wartość odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw. Wydanie V rozszerzone. PZWL 2009: 114–117.


Brownie cukiniowe - czyli jak przemycić warzywa w słodkościach

Brownie cukiniowe – czyli jak przemycić warzywa w słodkościach

Recipe by Magda SuchanCourse: deser, słodki posiłekDifficulty: łatwe
Ilość porcji

?

porcje
Czas przygotowania

25

minutes
Czas gotowania

50

minutes
Kalorie

720

kcal
Białko

38

Tłuszcz

19

Węglowodany

96

Ciasto z cukinii to bardzo wdzięczny wypiek, bo z jednej strony jest czekoladowo i słodko, a z drugiej warzywnie, więc i smacznie, i zdrowo. Doskonałe na redukcji i łatwe w samodzielnym modyfikowaniu pod względem wartości energetycznych.

SKŁADNIKI

  • ok. 500 g cukinii

  • 20 g mąki owsianej (albo zmielonych płatków)

  • 40 g mąki gryczanej (albo zmielonej kaszy niepalonej)

  • 10 g siemienia (zmielone)

  • jajko (opcjonalnie, bo wyjdzie i bez niego!)

  • 25 g gorzkiego kakao

  • 150 g banana

  • 10 g odżywki białkowej (opcjonalnie)

  • 5g sody oczyszczonej

  • OPCJONALNIE: jogurt, owoce na wierzch

PRZYGOTOWANIE

  • Cukinię zetrzyj na drobnej tarce – musi chwilę odstać, bo trzeba ją będzie odsączyć.
  • Siemię zmiel w młynku do kawy i zalej ciepłą wodą (ok. 50 ml), poczekaj kwadrans, żeby zgęstniało.
  • Banana ugnieć i wymieszaj z kleikiem z siemienia, jajem, dodaj mąkę, kakao, sodę i odżywkę, i wymieszaj całość.
  • Do masy dodaj odsączoną cukinię. Wymieszaj i wylej całość do wyłożonej papierem do pieczenia foremki.
  • Piecz ok. 50 minut w temp. 180 stopni. Ciasto warto wystudzić w wyłączonym i otwartym piekarniku. Najlepiej smakuje na drugi dzień. Jest kleiste i bardzo w stylu brownie.

NOTATKI

  • Podana kaloryczność dotyczy całego ciasta.

Pacjenci z niedoczynnością tarczycy, a także zapaleniem tarczycy Hashimoto często mają problemy ze wzrostem masy ciała i trudnością z jej zmniejszeniem, co jest prawdopodobnie najczęstszym i najbardziej frustrującym objawem związanym z chorobą. Gdy włączasz hormon (najczęściej lewotyroksynę, czyli Letrox lub Euthyrox), który ma unormować pracę tarczycy, oczekujesz również normalizacji swojej masy ciała. Niestety, w praktyce często bywa inaczej.

Czy lewotyroksyna pomaga schudnąć?

Najważniejsze! Jeśli Twoje badania krwi i objawy wskazują na niedoczynność, na wstępie warto zastanowić się nad swoją dietą i ewentualnymi niedoborami, nad poziomem stresu, nad codzienną aktywnością, a może jej nadmiarem, nad odpoczynkiem i snem. Nie każda niedoczynność wymaga włączenia leku!

A jeśli włączenie leku jest nieuniknione, zapamiętaj – lewotyroksyna NIE jest lekiem odchudzającym! Ale u niektórych osób może unormować hormony i MOŻE POMÓC w utracie nadmiernej masy ciała. Jest jeden warunek, musi być stosowana prawidłowo. 

Zanim zanegujesz działanie leku, zastanów się:

  • Czy wystarczająco długo przyjmujesz lek, żeby móc ocenić jego działanie?  

Szukanie optymalnej dawki hormonu tarczycy bywa długim procesem, który wymaga cierpliwości i ścisłej samoobserwacji. Przyjmowana lewotyroksyna potrzebuje 4-6 tygodni, żeby organizm dostosował się do dawki i właściwie na nią zareagował. Daj organizmowi czas! I miej świadomość, że początkowa dawka Z REGUŁY nie będzie dawką właściwą.
Po wprowadzeniu leku należy odczekać minimum miesiąc, ponownie onaczyć panel tarczycowy (fT3, fT4, TSH), zastanowić się, czy objawy niedoczynności uległy poprawie, i na tej podstawie wprowadzać ewentualne zmiany w dawce. Znalezienie odpowiedniej dawki może zająć nawet kilka miesięcy (w przypadku T3 nawet dłużej).

  • Czy Twoja dawka jest dla Ciebie wystarczająca?

Wielu pacjentów z niedoczynnością tarczycy przyjmuje lewotyroksynę, która mogłaby działać, ale ich dawka jest zbyt mała. Nierzadko lekarze boją się podnieść dawkę – tak jak boją się włączyć trójjodotyroninę (nawet, jeśli dany pacjent wyraźnie jej potrzebuje). Nierzadko lekarze nie leczą adekwatnie, bo jedyny parametr jaki ich interesuje to wynik TSH. Jeśli Twój lekarz nie wymaga od Ciebie badania fT3 i fT4 to warto poszukać innego specjalisty. 

  • Czy właściwie wchłaniasz hormon tarczycy?

Może wydawać się oczywiste, że jeśli przyjmujesz lek, ten przedostaje się do krwiobiegu i wykonuje swoje zadanie – jednak w przypadku hormonów tarczycy nie jest to takie oczywiste. A już zwłaszcza, gdy mowa o lewotyroksynie.

Pytania kluczowe:

  • czy przyjmujesz hormon na czczo?
  • czy po przyjęciu hormonu pilnujesz odpowiedniej przerwy (min. 30 minut, a najlepiej minimum! 60 minut) do śniadania/kawy/herbaty?
  • czy przyjmujesz hormon z dala od innych leków czy suplementów (wapń, żelazo, biotyna, jod)?
  • czy nie przyjmujesz IPP (inhibotory pompy protonowej)?
  • czy nie masz problemów jelitowych? SIBO? Może refluks?

    Wszystko to może zakłócać, a nawet blokować wchłanianie hormonu! Wówczas nie odczujesz żadnej poprawy w samopoczuciu.

  • Czy przyjmujesz właściwy lek?

Jeśli zmiana dawki i właściwa pora przyjęcia leku nie usuwają, a nawet nie zmniejszają Twoich objawów niedoczynności tarczycy, może to oznaczać, że lewotyroksyna nie jest dla Ciebie odpowiednim lekiem. Samo zmniejszenie wartości TSH nie jest żadnym sygnałem, że Twoja niedoczynność jest unormowana.

Jeśli nie znasz innych leków poza Euthyroxem i Letroxem, zajrzyj TU

Zmiana leku nie jest taka trudna, choć może zająć sporo czasu. Trudniejsze jest znalezienie specjalisty, który podejmie się innego leczenia. Ale warto szukać!

  • Czy po wprowadzeniu leku zadbałaś/łeś o zmiany w swojej diecie i w swojej codziennej aktywności?

Jeszcze raz, hormon tarczycy nie lekiem odchudzającym. Lek ma za zadanie unormować poziom Twoich hormonów, co może pomóc Ci schudnąć. Nawet, jeśli należysz do osób, które dobrze reagują na lewotyroksynę, nic się nie zmieni, jeśli w dalszym ciągu będziesz nieprawidłowo dobierać energetyczność diety do swoich potrzeb (czy. będziesz jeść za dużo!), będziesz bazować na przetworzonych produktach i nie będziesz się ruszać.

Czy istnieje jeden najlepszy lek na niedoczynność tarczycy, który pomoże schudnąć? 

Najlepszy lek to ten, który na Ciebie działa. 

Leki na tarczycę, które przyjmujesz, MUSZĄ zostać wchłonięte i wykorzystane przez organizm (i przekształcone w T3, jeśli twój lek zawiera tylko T4), musi być we właściwej dawce i musisz upewnić się, że dałaś/eś mu wystarczająco dużo czasu, aby zadziałał. Jeśli Twój organizm ma problem z konwersją hormonów (zajrzyj TU), może się też okazać, że potrzebujesz leku z dodatkiem T3 lub dodatku samego T3, żeby przywrócić hormony do właściwego poziomu.

Jeśli masz niedoczynność tarczycy, nie musisz cierpieć z powodu otyłości. Ale pamiętaj, jedno to unormowanie jej pracy, ale reszta (poprawne żywienie, aktywność) jest w Twoich rękach.



Źródła:

https://www.restartmed.com/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6209618/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18341376/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30476027/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23539727/