Koniec i początek roku to nieunikniony czas refleksji, podsumowań i planów zmian. Statystyki są jednak bezlitosne – w swoich postanowieniach wytrwa może kilkanaście procent. Czemu tak? Z reguły rzucamy się na zbyt głęboką wodę, chcemy zmienić wszystko, już, zaraz! W pierwszym momencie jest radość z okazji tego przełomu, jaki sobie zaplanowaliśmy, a za parę dni, tygodni – czujemy się albo przytłoczeni tymi wszystkimi zmianami, albo jest gorzej… Nic wprowadzić się nie udało i cała magia “Nowego Roku” poszła w niepamięć.


To może inaczej?

Wprowadzaj nowe zasady i pracuj nad tym, by zamieniły się w codzienne nawyki to jest klucz do sukcesu. 


1. Przygotuj listę zmian, które planujesz wprowadzić w swoim życiu. ALE z głową! Nie oszukuj się. Niektórych rzeczy zwyczajnie nie jesteś w stanie zmienić, dlatego zastanów się, co jest realne do wykonania.

Lecimy z przykładową listą:

– zacznę zdrowo się odżywiać
– będę jeść warzywa cztery razy dziennie
– będę pić 2 litry wody w ciągu dnia
– zacznę biegać
– pójdę na siłownię i basen
– będę chodzić spać najpóźniej o 22
– rzucę palenie
– ograniczę alkohol
– zrezygnuję z kawy (ograniczę? ;))
– …?


DUŻO ZA DUŻO jak na raz. Zatem…


2. Priorytety – ustal, co na liście jest dla Ciebie najważniejsze i rozłóż to w czasie. Kilka zmian na raz NIE PRZEJDZIE. Ale stopniowo, jedna zmiana na… miesiąc? Brzmi lepiej i, co najważniejsze, jest wykonalne – według badań potrzebujemy od trzech do czterech tygodni, by utrwalić w sobie nawyk.

– zacznę zdrowo się odżywiać – zacznij od porządków w kuchni, pozbądź się niewartościowych śmieci, którymi się do tej pory karmiłeś. Zrób listę produktów spożywczych, które będą bazą do przygotowywania odżywczych posiłków. Jedź na zakupy i ustal dni, w które będziesz uzupełniać zapasy – niech to będzie Twoja nowa, zdrowa rutyna.
– będę jeść warzywa cztery razy dziennie – jeśli nie było ich wcale, wprowadź choćby jedną porcję dziennie, po tygodniu dodaj drugą, potem trzecią…
– …

3. Wizualizuj! Prawdopodobnie nie doceniasz tej metody, a ona ma w sobie moc 🙂 Wyobraźnia potrafi być niesamowitym motywatorem. Chcesz schudnąć? Wyobrażaj sobie, jak będziesz wyglądać, kiedy uda Ci się zrzucić zbędny balast, jak będziesz się czuć, jakie wyniki sportowe osiągniesz?  

4. Dobrym motywatorem jest opowiedzenie najbliższym o swoich planach, często taka właśnie publiczna deklaracja jest w stanie utrzymać w ryzach wszelkie postanowienia.

5. Szukaj wsparcia, inspiracji, ale skup się na sobie, nie na innych. Chcesz zacząć biegać? To zacznij! Nie czekaj, aż znajdzie się jakiś chętny, by Ci towarzyszyć. Owszem, jest szansa, że kiedy będziesz szukać wymówek, kolega wyciągnie Cię na trening, ale uważaj, to działa też w drugą stronę – kiedy on nie pójdzie, Ty najprawdopodobniej też odpuścisz. 

6. Porażka to… droga do sukcesu, dlatego nie poddawaj się, jeśli coś się nie uda. Zjadłeś niezaplanowany i nie do końca zdrowy posiłek – trudno, następny zjedz zgodny z planem, jeśli przez wyjazd wypadł tydzień treningów – wróć do ćwiczeń po powrocie i podążaj ścieżką, którą sobie wyznaczyłeś. Pomału do celu.

7. Początek roku to bardzo fajny czas na zmiany, ale pamiętaj – każdy moment na poprawę zdrowia, kondycji, życia! jest dobry 🙂



2 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *