Nowy rok, nowe postanowienia, a wśród nich walka… o nowe ciało. Umówmy się, każdy moment jest odpowiedni na dobre zmiany, ale początek roku to czas szczególny, ma w sobie jakąś magię, dlatego jeśli ten moment jest dla Ciebie wystarczająco mobilizujący – wykorzystaj to!  
 
Poprawa sylwetki wiąże się z zadbaniem o kwestie zdrowotne, o właściwe odżywianie, nieuniknione jest też wprowadzenie wysiłku fizycznego. To duże zmiany, wymagające sporych poświęceń i często wywracające dotychczasowe życie do góry nogami.
Kiedy rozpoczynasz swoją przygodę czy to z odchudzaniem, czy z walką o pełniejsze kształty, warto kontrolować, czy wprowadzane zmiany żywieniowo-treningowe przynoszą oczekiwane efekty. 
 
TWOJE NARZĘDZIA KONTROLNE
 
Gdy myślimy o jakiejkolwiek formie sprawdzania swoich postępów, pierwsze, co przychodzi do głowy to WAGA ŁAZIENKOWA.
Owszem, waga bywa przydatnym urządzeniem, zwłaszcza, gdy towarzyszy Ci spora nadwaga. Początkowa, z reguły, dość szybka utrata masy jest ogromnie motywująca i napędza do dalszych działań. Łatwo jednak popaść w obsesję i ważyć się codziennie, ba! Dwa razy dziennie, co może prowadzić do frustracji – waga poranna może różnić się od wieczornej nawet o kilka kilogramów! Dlatego pamiętaj o zdrowym podejściu do takich pomiarów – waż się na jednym urządzeniu i maksymalnie raz w tygodniu – na czczo. 
 
U kogo taki pomiar się nie sprawdzi? Na pewno u osób, które nie mają dużej nadwagi, na pewno u tych, które zaczynają przygodę z treningiem siłowym. Trening oporowy pozwala na utrzymanie, a nawet zwiększenie masy mięśniowej, która waży więcej od masy tłuszczowej, ale zajmuje mniej miejsca.
 
Załóżmy, że pomiar na wadze ma pewne plusy, warto jednak spróbować innych, często bardziej miarodajnych sposobów samokontroli: 
 
1. CENTYMETR
 
Narzędzie tanie i ogólnie dostępne, chyba każdy ma je w domu. 
Najlepiej mierzyć się co tydzień, w tych samych, strategicznych miejscach. Moim Podopiecznym podsyłam tabelę z zaleceniem uzupełnienia obwodów: 
– ręki
– klatki piersiowej
– talii
– brzucha na wysokości pępka
– uda 
– bioder
 
 
2. KALIPER/SUWMIARKA
 
Kaliper czy suwmiarka to narzędzia, które pozwalają na sprawdzenie grubości fałd skóry, co przekłada się na ocenę, czy tkanka tłuszczowa w organizmie zmniejsza się, zwiększa, a może pozostaje bez zmian. Im mniejsza fałda, tym tkanki tłuszczowej mniej. W zależności od metody, bo jest ich kilka, sprawdza się grubość fałd w określonych miejscach, następnie zlicza się całość, a ze specjalnych tabel (najczęściej w zestawie z kaliperem) odczytuje się wynik. Minusem takich pomiarów jest trudność w ich samodzielnym wykonaniu. Warto, by mierzyła nas zawsze ta sama osoba, która w pełni opanuje sposób pomiaru, co wcale nie jest proste.
 
3. ANALIZATOR (InBody, Tanita)
 
Analizatory składu ciała umożliwiają analizę komponentów składu ciała za sprawą bioimpedancji elektrycznej. W zależności od danego urządzenia, pomiar przedstawi nam na wykresie, jaką mamy zawartość tłuszczu, mięśni, kości i wody w organizmie. Przed pomiarem dobrze zrezygnować z wysiłku fizycznego i spożywania posiłku oraz picia napojów na około dwie godziny przed planowanym ważeniem, wówczas wynik będzie bardziej wiarygodny.
 
4. APARAT FOTOGRAFICZNY
 
Tak, aparat! Nie ma chyba lepszego sposobu na uchwycenie popraw w wyglądzie sylwetki niż zdjęcia porównawcze. Nie chodzi tu oczywiście o codzienną sesję, a o comiesięczne obfotografowanie całej sylwetki Na początku swojej drogi nie będziesz prawdopodobnie wielkim entuzjastą takich działań, ale zaufaj mi, z każdym kolejnym zdjęciem będziesz zaskoczony, jak zmienia się Twoje ciało.
 
Kilka rad:
– sylwetkę uwieczniaj w trzech podstawowych pozach: z przodu, z tyłu i z boku
– zawsze wkładaj tę samą bieliznę
– zawsze fotografuj się w tych samych pozycjach, w takim samym świetle 
– najlepiej poproś kogoś o wykonanie zdjęć
 
5. SPODNIE I PASEK
 
Narzędzia dostępne w każdej szafie, do tego proste w obsłudze 😉 Nierozciągliwa para spodni, która z każdym tygodniem robi się coraz luźniejsza i pasek, w którym zmieniamy dziurkę to doskonałe narzędzia pomiarowe i motywujące.
 
6. LUSTRO
 
Lustro pozwala na stałą obserwację postępów, ale niewątpliwym minusem jest fakt, że nie każdy, nie każda z nas potrafi obiektywnie ocenić to, co w nim widzi. 
 

Z lustrem wiąże się jeszcze jedna kwestia – samoakceptacja i miłość do siebie. Jeśli nie podoba Ci się osoba, którą widzisz w odbiciu, utrata kilogramów nic nie pomoże. Pracuj, walcz o najlepszą wersję siebie, ale przede wszystkim pracuj nad tym, żeby polubić tę osobę z lustra. Odżywiaj się zdrowo, trenuj, ale nie zapominaj o uśmiechu, radości z codzienności i kochaniu siebie!

WPIS ZNAJDZIECIE TEŻ NA blogu TiqDiet

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *