No i stało się. Miało być mniej niż zwykle, tylko zdrowo, a do tego dużo ruchu. Wyszło jak co roku, bo jak odmówić kolejnego kawałka sernika babci, cioci, mamie? A skoro na co dzień ruchu nie brakuje, może w święta warto odpuścić? Poleżeć? Odpocząć?


Ok. To prawda, wielu z nas jedynie w święta może (chce?) pozwolić sobie na więcej lenistwa, a jeśli tyle smakołyków wokół, trudno się powstrzymać i twardo trzymać swoich przedświątecznych, żywieniowych postanowień.  

Najgorsze, co możesz teraz zrobić to spanikować i przestawić się na tryb głodówki. Oczyszczanie, detoksy? Przyniesie Ci to więcej szkody, niż pożytku. Daj sobie spokój!  



Co robić?

1. Nie wyciągaj wagi z szafy. Poważnie! Nawet, jeśli mocno się objadałeś, nie przytyłeś drastycznie przez te dwa dni. To w dużej mierze woda, która zejdzie po paru dniach. 



2. Koniec świąt – koniec ze świątecznymi smakołykami. Kropka! Jeśli w lodówce zostało jeszcze sporo mięsa – wrzuć do zamrażarki, a ciasto zabierz do pracy. Dla koleżanek, nie dla siebie 😉


3. Pij zioła (mięta – zawsze najlepsza!), gorącą wodę z cytryną – przyniesie Ci ulgę.


4. Wróć do standardowego żywienia, a jeśli brakuje Ci ochoty na pełnowartościowe posiłki, ogranicz nieco ich objętość, ale nie przesadzaj!


5. Rusz się! Świętnie, jeśli udało Ci się wyrwać na jakiś spacer jeszcze w czasie świąt, jeśli nie, możesz to nadrobić kolejnego dnia. Siłownia też już będzie otwarta 😉


6. Nie przejmuj się! Było miło? Smacznie?  
W takim razie było warto! 










0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *