Wpisy

Kiedy zaobserwujesz u siebie niepokojące objawy dotyczące zdrowia z reguły albo korzystasz z Googla 😉 albo wybierasz się do internisty, który albo skieruje Cię do specjalisty, albo zleci wykonanie badań przesiewowych – w przypadku tarczycy, na której się skupiam, będzie to najpewniej TSH, jeśli trafisz do bardziej „wnikliwego” lekarza, zleci też wykonanie poziomu fT4. Niestety, podobna sytuacja może Cię spotkać u endokrynologa, jeśli będziesz mieć więcej szczęścia, lekarz wykona także badanie ultrasonograficzne (USG). Czytaj dalej

Temat tarczycy i jej schorzeń powinnam była rozwinąć już dawno, bo jest to temat bardzo mi bliski – z dwóch przyczyn:

  1. sama mam niedoczynność tarczycy
  2. większość moich podopiecznych ma problemy z tarczycą.

Na początek trochę teorii.

Tarczyca to ważący około 30-60 gramów gruczoł w kształcie motyla, umiejscowiony w przednio-dolnej części szyi. Choć to organ nieduży,  pełni w organizmie ogromną rolę, wpływając na wszystkie tkanki organizmu: Czytaj dalej

Na wstępie muszę zaznaczyć, że tekst i informacje w nim zawarte opierają się w dużej mierze na moich osobistych doświadczeniach (choruję na niedoczynność tarczycy) i obserwacjach Podopiecznych prowadzonych przeze mnie czy to żywieniowo, czy treningowo.

Do rzeczy!

Osoby z chorą tarczycą na ogół doświadczyły lub właśnie doświadczają jednego z trzech scenariuszy:

  • lubią aktywność i/lub chciałyby być aktywne, jednak zwyczajnie brakuje im sił i energii, by wykonać jakikolwiek wysiłek fizyczny
  • lubią aktywność i są w stanie ciężko trenować, ale po konkretnym treningu odczuwają ogromne zmęczenie i potrzebują dużo czasu, by się zregenerować
  • są siły i chęci, są i regularne treningi, jednak efekty nijak mają się do założeń i celów

 

Słaba praca tarczycy spowalnia Twój metabolizm, możesz narzekać na brak sił, ciągłe zmęczenie, senność. Możesz też odczuwać bolesność mięśni i stawów. Z drugiej strony, kiedy Twoja tarczyca działa zbyt intensywnie, męczysz się szybciej, bardziej się pocisz, czujesz zmęczenie i poirytowanie, możesz też odczuwać problemy z sercem.

Chora tarczyca to poważne zachwianie w pracy całego organizmu, którym trzeba odpowiednio się zająć, by aktywność fizyczna przynosiła oczekiwane efekty zdrowotno-sylwetkowe.

 

Trenuj, ale mądrze!

 

Aktywność fizyczna to jeden z filarów zdrowego stylu życia, który wpływa na poziom naszej energii, samopoczucie, sylwetkę i ogólną kondycję.

Aktywność jest nam niezbędna, ale aktywność rozsądna. Nawet jeśli jesteśmy miłośnikami ciężkich treningów, musimy pamiętać, że są one czynnikiem stresogennym i stanowią ogromne obciążenie nawet dla zdrowego organizmu, a dla osoby chorej tym bardziej. Skrajnieintensywne ćwiczenia prowadzą do wzrostu poziomu kortyzolu (tzw. hormon stresu), a ten, skrajnie podwyższony, hamuje konwersję T4 do T3, do tego może powodować zaburzenia snu, pamięci, problemy z trawieniem, z nadnerczami, a także przyrostem masy ciała (szczególnie w okolicach pasa). Warto zaznaczyć, że to sam zbyt intensywny wysiłek może spowodować niedoczynność tarczycy. Przetrenowanie szkodzi również twojemu układowi odpornościowemu, co może przyczynić się do rozwoju bądź rozbudzenia chorób autoimmunologicznych.

 

Jak więc trenować? Powtórzę raz jeszcze, każdy z nas jest inny i nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Na pewno warto słuchać swojego organizmu. Kiedy Twoja tarczyca jest osłabiona, możesz nie mieć wystarczająco dużo siły na regularny i intensywny trening, wtedy warto albo zrobić sobie przerwę, albo zmniejszyć intensywność zajęć, bo czasami to ‚mniej znaczy lepiej’. Sprawdzą się niedoceniane spacery (najlepiej wśród zieleni), które możesz później przeplatać z truchtem, basen, joga, która świetnie rozciąga ciało, a do tego działa odprężająco i wyciszająco. To dla Ciebie za mało? W takim razie ogranicz na jakiś czas swoje sesje treningowe do 2 – 3 w tygodniu i bardziej postaw na jakość, nie na ilość. Możesz się zdziwić, jak Twój organizm będzie Ci za taką zmianę wdzięczny.

Eksperymentuj!

 

Kolejny ciężki trening zamiast zbliżyć Cię do upragnionej sylwetki i poprawić Twoje sp

ortowe wyniki, może prowadzić jedynie do nadmiernego obciążenia organizmu, wzrostu poziomu stresu i przez to paradoksalnie do zwiększenia masy ciała. Pomyśl o jakiejś zmianie, która odświeży Cię, odstresuje i przełamie rutynę w Twojej codziennej aktywności.

Odpoczywaj!

 

Regeneracja jest dla Ciebie niezbędna! Nie zaniedbuj jej. Wprowadź dni bez treningów, zadbaj o zdrowy, regularny sen – kładź się spać między 22 a 23, unikaj wysiłku i stresu w godzinach wieczornych, i zrezygnuj z telewizji czy przeglądania Internetu tuż przed zaśnięciem. Relaksuj się, spotykaj ze znajomymi, śmiej się, czytaj, śpiewaj, podróżuj, rób wszystko, co sprawia Ci przyjemność.

 

Jedz!

Kaloryczność naszej diety reguluje ilość hormonów tarczycy w organizmie. W praktyce oznacza to, że kiedy jesz za mało, a zwłaszcza, gdy jednocześnie intensywnie trenujesz, może dojść do spadku ich poziomu, i odwrotnie, gdy jesz więcej, ilość hormonów może się podwyższyć (i często tak prosta zmiana jest w stanie „wyleczyć” niedoczynność). Inna kwestia, której warto się przyjrzeć, to ilość węglowodanów w Twoim menu. Ich ograniczenie jest ostatnio bardzo modne i rzeczywiście, wielu osobom służy, jednak jeśli trenujesz, a do tego masz problemy z tarczycą, unikanie ich może okazać się jednym z gorszych pomysłów.

 

 

Kluczem do właściwego funkcjonowania tarczycy jest złoty środek, zarówno w temacie odżywiania, treningu i redukcji stresu. Tylko balans pozwoli Ci zachować zdrowie i osiągać zamierzone efekty sylwetkowo-sportowe.

 

 

 

 

ŹRÓDŁA:

http://www.medicalfitnesspros.com/hashimotos-disease-diet-and-exercise

http://www.webmd.com/women/features/exercises-underactive-thyroid#1 https://chriskresser.com/why-you-may-need-to-exercise-less/